Content
Styl strony:
Content
Statystyka odwiedzin:

165718
odwiedzin od 20.03.2013
Content
Liturgia na dziś:
Content
Dziś polecamy WWW:
OPOKA - Laboratorium Wiary i Kultury
"Witaj majowa jutrzenko"!

W kalendarzu, wydaje się, że na dobre, zagościł tzw. długi majowy weekend. Dla wielu z nas to czas wyczekiwanego odpoczynku. Tym bardziej piękne to dni, bo majowe, pachnące, ciepłe… i bardzo dobrze, że potrafimy wypoczywać w gronie najbliższych, na łonie natury. Warto jednak pamiętać o świętach obchodzonych w tych dniach.    

1 maja czcimy pięknego świętego: Józefa rzemieślnika. Jest dla nas wzorem pracowitości, dlatego też wielu bezrobotnych powierza się jego opiece. Pamiętajmy w tym dniu o modlitwie w intencji ludzi cierpiących z powodu braku środków do życia, rodzin dotkniętych tym coraz powszechniejszym w naszym kraju problemem. Jest to również doskonały moment, by podziękować Bogu za otrzymane błogosławieństwo w wykonywanych na co dzień zajęciach.

3 maja, w Święto Konstytucji Trzeciego Maja powierzamy siebie i naszą ojczyznę opiece Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Byłoby przykro, gdyby zabrakło nas w tym dniu na Eucharystii. Warto też wybrać się na miejskie obchody tego ważnego dla każdego Polaka Święta. Pięknym gestem jest także wywieszenie Flagi Polski w pobliżu naszych domów. Oczywiście szczere uczucia i patriotyzm nosi się przede wszystkim w sercu, ale zewnętrzny wyraz miłości Ojczyzny może być doskonałym przykładem dla najmłodszych Polaków.   

 

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2013-04-27)
Dziękujemy i modlimy się za Ojca Świętego Franciszka

Przez ostatnie dni oczy całego świata zwrócone są ku Stolicy Piotrowej. Media szukają, a to nowinek, a to skandali. Wszyscy zastanawiamy się jaki będzie ten pontyfikat…? Nie da się ukryć, że papież Franciszek już, przez tak krótki czas, wnosi do Kościoła coś nowego. Tylko czy dla nas, ludzi wierzących, najważniejsze jest to w ilu pokojach zamieszka i w jakich butach będzie chodził? Tak, oczywiście, ważne, że jest nasz, że o nas pamięta. Ważne, że papież Franciszek pamięta o najsłabszych, najbiedniejszych. Ale czy my będziemy pamiętali o nim? Przecież jest „nasz”… To do czegoś zobowiązuje.

Papież Franciszek zainaugurował swój pontyfikat we wtorek 19.03.2013 r. Od początku poprosił o modlitwę. Dlatego też my, jako wspólnota parafialna dziękowaliśmy Bogu za nowego następcę św. Piotra i modliliśmy się w intencji Ojca Świętego podczas uroczystej Eucharystii, sprawowanej w naszej świątyni, już w środę 20.03.2013. We Mszy Świętej pod przewodnictwem ks. proboszcza uczestniczyli licznie zgromadzeni wierni. Nie dało się nie zauważyć zaangażowania najmłodszych parafian, co bardzo cieszy serca nas wszystkich. Miłość i wierność Kościołowi wpajana od dzieciństwa z pewnością zźwocuje również w dorosłym życiu.

Miłość i wierność Kościołowi to wyzwanie dla nas wszystkich: wierzących i wyznającego Jezusa jako Zbawiciela. Czytanie z Księgi Daniela, w dniu, w którym przeżywaliśmy dziękczynną Eucharystię w intencji Ojca Świętego Franciszka, przybliżyło nam historię Szadraka, Meszaka i Abed-Nega, którzy sprzeciwili się prawu królewskiemu godzącemu w prawo Boże. Mimo zagrożenia życia nie oddali pokłonu bożkom. Ufność i wiara ocaliły ich od płomieni ognia. Mimo, iż my, współcześni Polacy, nie ryzykujemy utraty życia przez wyznawanie Chrystusa, to potrzeba nam wiele siły, wytrwałości, a przede wszystkim ufności Bogu, by kroczyć pod prąd powszechnym opiniom, przekonaniom sprzeciwiającym się prawu Bożemu, godzącym w wyznawane przez nas zasady, uwłaczającym godności Kościoła. Módlmy się więc za siebie nawzajem, za nasz Kościół, za naszego Ojca Świętego Franciszka.   

a.a.

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2013-03-24)
Tydzień Modlitw o Powołania

Każdego z nas, każdego człowieka Pan Bóg powołuje. Jak doskonale wiemy są to różne powołania: do życia w rodzinie; samotnego, ale również będącego ofiarą z siebie dla innych; wreszcie do życia kapłańskiego i zakonnego.

Ostatnimi czasy obserwujemy dość niepokojącą tendencję spadkową powołań do życia w stanie kapłańskim i konsekrowanym. Jednak to chyba nieco błędne sformułowanie, bo Bóg nie przestaje powoływać „na swoje żniwo”. Problem leży w nas, ukochanych dzieciach Stwórcy. Wielu spośród nas tak bardzo ukształtował ten współczesny, materialistyczny świat, że trudno jest oddać się zupełnej służbie Bogu i ludziom.

Dlatego też, wsłuchując się w Ewangelię o Dobrym Pasterzu pamiętajmy o modlitwie, by nie zabrakło nam nigdy pasterzy tu na ziemi.

Jezus powierzył Swój Kościół Apostołom. Byli oni takimi samymi, słabymi ludźmi jak my współcześnie. Często się bali, a nawet wypierali Chrystusa. Grzeszyli tak jak my. Nie zrozumiemy dlaczego Jezus wybiera słabych ludzi do wielkich i świętych Rzeczy. Możemy się tylko modlić o siłę dla tych, którzy już odpowiedzieli na wołający głos Pana. Nie zapominajmy także w modlitewnych intencjach o rodzinach przygotowujących duchowy grunt nowych powołań, ludziach lękających się rezygnacji z siebie. Warto ogarnąć modlitwą wszystkich stojących u progu wyboru dalszej drogi, by ich uszy były w pełni otwarte a ręce gotowe do pracy.       

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2013-04-21)
Triduum Paschalne

Dobiega końca okres Wielkiego Postu. Po barwnej Niedzieli Palmowej, obfitującej w piękne gałązki nadejdzie czas ciszy w Kościele. Po radosnych okrzykach „Hosanna” wiwatujący tłum zamieni się w oskarżycieli, krzyczących dobitnie, jak wcześniej, tylko słowa już inne: „Ukrzyżuj Go!”

Zanim zaczniemy się radować ze Zmartwychwstania Chrystusa spróbujmy towarzyszyć Jezusowi w Jego Męce. Chociaż jest to jedynie droga duchowa to przemierzajmy ją w skupieniu podążając z wieczernika, w którym Pan Jezus wraz z umiłowanymi uczniami spożył ostatnią wieczerzę, podczas której ustanowił sakramenty: Eucharystię i kapłaństwo. Trwajmy na modlitwie razem z naszym Panem w Ogrójcu. Towarzyszmy Jezusowi podczas przesłuchań i oskarżeń, by później razem z poniżonym Bogiem-Człowiekiem przeżywać okrutne katusze biczowania i cierniem ukoronowania. Przejdźmy jeszcze raz w zadumie Drogę Krzyżową naszego Mistrza, by razem z Matką Bolesną i umiłowanym uczniem stanąć w pełnym oddaniu pod Krzyżem, na którym zawisło Zbawienie świata.

Oczywiście nie cofniemy się do czasów życia Chrystusa. Nie zapominajmy jednak, że w każdej Eucharystii dokonuje się Ofiara sprzed dwóch tysięcy lat. Za każdym razem, tak samo, Pan Jezus oddaje za nas Swoje życie by zostać wśród nas i w nas samych.

Dlatego też święty czas Triduum Paschalnego rozpoczynamy od Wielkiego Czwartku. W tym dniu szczególnie dziękujmy Bogu za Eucharystię, a także za naszych kapłanów, którzy w czwartkowy poranek, podczas Mszy Krzyżma odnowią swoje przyrzeczenia kapłańskie. Niech oprócz tradycyjnych życzeń nie zabraknie naszej modlitwy w intencji tych, których Bóg powołał spośród nas i przez posługę których ofiarowuje nam Siebie codziennie, odpuszcza nam winy, błogosławi.

Wieczorem zgromadzimy się naszej parafialnej świątyni, by przeżywać Mszę Świętą Wieczerzy Pańskiej, po której Eucharystyczne Ciało Chrystusa zostanie przeniesione do Ołtarza Wystawienie, byśmy tam mogli adorować Pana Jezusa. W godzinach 21.00-24.00 przewidziana jest również posługa naszych kapłanów w konfesjonałach. Skorzystajmy jak najpełniej z tego świętego czasu, który daje nam Kościół, a przede wszystkim sam Bóg.

Również w piątek, w godzinach 8.00-18.00, mimo przedświątecznych przygotowań i obowiązków, warto odwiedzić Pana Jezus. Tego dnia Kościół nie sprawuje Eucharystii. O godzinie 18.00 rozpocznie się sprawowanie Liturgii Męki Pańskiej. To czas szczególnego pochylenia nad cierpieniem Chrystusa, dzięki któremu zostaliśmy odkupieni z niewoli grzechu i śmierci. Zagłębiajmy się w tę wielką Miłość Boga ku nam, Jego dzieciom, którym nie pozwolił zginąć. Adoracja Krzyża będzie doskonałym momentem refleksji i oddania czci Temu, który niewinnie zginął za nas winnych.

Maryja wzięła w ramiona martwe Ciało Syna. Również i my będziemy mogli zatrzymać się przy grobie Pana, gdzie adoracja potrwa do godziny 22.00.

Nie zapominajmy o Jezusie również w Wielką Sobotę. Ten dzień kojarzy się głównie z piękną i ważną tradycją święcenia pokarmów, którymi podzielimy się z bliskimi podczas Wielkanocnego śniadania. Gdy już przyjdziemy do kościoła z pięknym koszyczkiem, warto raz jeszcze przyklęknąć przed symbolicznym grobem Chrystusa i Jego prawdziwą Eucharystyczną obecnością.

Wieczorem Liturgią Światła rozpoczniemy Wigilię Paschalną, podczas której poświęcony zostanie ogień. W blasku świec symbolizujących chrzest każdego z nas, uroczyście odnowimy przyrzeczenia chrzcielne, wyrzekniemy się wszelkiego zła z naszego życia i z dumą wyznamy naszą wiarę. Nie jest to jedynie jakiś, symbol, wypowiedzenie regułki. Jezus tej nocy Zmartwychwstał, abyśmy my mogli powstać ze śmierci grzechu!

Tradycyjnie już w naszej parafii, w Wielki Piątek i w Wielką Sobotę o godzinie 9.00 będziemy modlić się Liturgią godzin. W tych samych dniach o godzinie 15.00 oddamy się Bożemu Miłosierdziu.

Pan Jezus bardzo cierpiał. Przez te dni postaramy się wejść wszystkimi zmysłami, całym duchem w Mekę Chrystusa. Jednak nasza wiara nie opiera się na smutku i rozpaczy, a ufności, bo przecież to wszystko, co przeżywał Chrystus doprowadziło do Zmartwychwstania. Wszystko, co przeżywają Jego ukochane dzieci tu na ziemi, doprowadzi do Zbawienia!

a.a.

 

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2013-03-23)
Wielki Post

Kościół Katolicki trwa w okresie Wielkiego Postu. Jest to szczególny czas przygotowania na świętowanie najważniejszej z prawd wiary o tym, że Chrystus oddał za nas Swoje życie. Na tym się jednak nie skończyło, bo nasz Zbawiciel Zmartwychwstał!

Czekając na radosny poranek Wielkiej Niedzieli podejmujemy wiele wyrzeczeń duchowych i cielesnych. Rezygnujemy z przyjemności, do których mamy pełne prawo. Wchodzimy w stan wyciszenia duchowego poprzez unikanie hucznych zabaw, ale także pogłębienie wiedzy religijnej, głębszą modlitwę i medytację.

Bardzo często, pragnąc choć w minimalnym stopniu, współcierpieć z Chrystusem, wyrzekamy się smacznych pokarmów, towarów luksusowych, używek. Z pewnością Bóg cieszy tak okazywaną Mu miłością. Jednak nie możemy zapomnieć o jednym z kluczowych znaczeń praktyki religijnej jaką jest post.

Jakiś czas temu miałam okazję wysłuchania refleksji, starszego już kapłana, na temat jałmużny. Ten, może chwilami zanudzający długimi kazaniami, ksiądz zadał bardzo ważne pytanie: Czy chodzi tylko o to żeby mi w brzuchu burczało? Tak właśnie… Co z tego, że posiadając warunki materialne będę głodna patrząc na głód drugiego człowieka cierpiącego nie z własnej woli? Czy w takiej sytuacji, za kilkadziesiąt dni, będę mogła spokojnie zasiąść do świątecznego, suto zastawionego, stołu? Czy tylko burczenia w brzuchu oczekuje ode mnie Bóg? W którym przypadku okażę większą miłość Jezusowi: poszcząc i gromadząc dobra na przyszłość, czy dzieląc się tym co mam, nawet smakołykami, w Wielkim Poście? Czy większą korzyść przyniesie moje zdenerwowanie, zły humor, posępna mina spowodowana trudem postu, czy życzliwy uśmiech do bliźniego pomimo krzyża codziennych trudności?         

a.a.

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2013-03-02)