Content
Styl strony:
Content
Statystyka odwiedzin:

165717
odwiedzin od 20.03.2013
Content
Liturgia na dziś:
Content
Dziś polecamy WWW:
OPOKA - Laboratorium Wiary i Kultury
Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19
Niepodległa Polska

Jest poniedziałek, a my nadal świętujemy.  Wielu z nas, w ten listopadowy poranek, z dumą wywiesiło przed swoim domem flagę Polski. Gromadziliśmy się na modlitwie w intencji Ojczyzny i podczas uroczystości Narodowego Święta Niepodległości. Upamiętniliśmy kolejną rocznicę odzyskania przez Polskę suwerenności. Czy za klika…, kilkanaście…, kilkadziesiąt… lat nasi potomkowie, ograbiani teraz z lekcji historii i języka polskiego będą czynili podobnie? Czy będą pamiętali…? Ufni w opiekę i panowanie Boga nad czasem i historią polecajmy w modlitwie naszą ukochaną Polskę i nas samych: Polaków, byśmy nigdy nie zapomnieli kim jesteśmy. Nie wstydźmy się swojej kultury, historii. Bądźmy dumni z dorobku i wysiłku pokoleń. Nie chowajmy klasyki polskiej literatury na dno szuflady. Niech Polska będzie prawdziwie Niepodległa!

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2013-11-11)
V Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym

Zupełnie zwyczajna niedziela 10.11.2013 r. Jako że „dzień święty należy święcić” ruszamy na Eucharystię. Jeśli to msza poranna to może trochę niewyspani, nie w humorze albo wręcz przeciwnie: podziwiając złotą, polską jesień. Nic nadzwyczajnego. Po sześciu dniach pracy należy się dzień świątecznego odpoczynku, więc korzystamy z danego prawa, przywileju, dla niektórych obowiązku…

Już na samym początku modlitewnego zgromadzenia okazuje się, że właśnie dzisiaj przypada ta druga niedziela listopada, w Polsce od pięciu lat obchodzona jako Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym. Zabrzmiało nieco brutalnie jak dla nas, często czujących się prześladowanymi przez „religijne obowiązki”, (bo do kościoła trzeba, bo do spowiedzi trzeba, bo podpis od księdza potrzebny… a tu szkoła, praca, zakupy, dzieci, dom itd.). Więc co to znaczy prześladowani za wiarę…?

10 listopada katolicy w Polsce mieli okazję nie tylko do podzielenia się dobrem materialnym z braćmi i siostrami wyznającymi wiarę w Chrystusa w dalekiej Afryce i ofiarowania modlitwy w intencji tamtejszych wspólnot. Duszpasterze starali się przedstawić sytuację chrześcijan w Nigerii.

W, liczącej 160 mln ludności, Nigerii chrześcijanie stanowią 45,5% społeczeństwa, z czego 13.3 % przynależy do kościoła katolickiego. Procentowo porównywalnie przedstawia się tu liczba wyznawców islamu: 45 %.

Jak wskazują dane liczbowe chrześcijanie w tym kraju nie są mniejszością. Dość dawno, bo w roku 1868 powstała tu pierwsza misja katolicka. Również Konstytucja Nigerii, uznając wolność religijną, niejako mogłaby zaprzeczać wieściom o skandalicznym traktowaniu chrześcijan w tej części świata. A jednak… W roku 1999 doszło do narzucenia prawa szariatu w kilkunastu północnych stanach. Ludność wyznająca wiarę w Chrystusa jest co raz bardziej prześladowana. Z powodów religijnych umniejsza się im wszelkie podstawowe prawa. Wiele dzieci, przez celowy brak edukacji skazuje się na analfabetyzm. Rodziny tracą dach nad głową w czasie zamieszek terrorystycznych. Zniszczeniom ulegają także budowane z wielkim poświęceniem i wyrzeczeniami kościoły, domy modlitwy. Nierzadko chrześcijanie gromadzeni są w typowych gettach pomijanych w rozwoju i utrzymaniu. Korupcja w Nigerii jest zjawiskiem tak powszechnym, że wielu bezradnych obywateli zmienia religię, nazwisko by podnieść status materialny swoich rodzin. Podjęcie godnej pracy zarobkowej przez chrześcijanina jest prawie niemożliwe.

Zgodnie ze starym sloganem wiernych muzułmanów nigeryjskich: Islam będzie podbijał od Sahary, póki Koran nie dotrze do Atlantyku, ciągle dochodzi do sytuacji, gdzie ludzie ludziom wyrządzają krzywdę. Mimo, iż Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym już minął my ciągle starajmy się pamiętać o znaczeniu słowa solidarny i wspierajmy modlitwą naszych braci i siostry oddających życie za wiarę wzorem siedmiu braci i ich matki, o których czytaliśmy w Drugiej Księdze Machabejskiej.

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2013-11-11)
Święto zbawionych czy potępionych?

Ludzkość siłą swojego intelektu i działaniem osiągnęła już wiele. Dokonania te przyczyniały się zarówno do pozytywnego rozwoju cywilizacji, ale niestety oddziaływały na nią również negatywnie. Przez ostatnie lata obserwujemy postęp w dziedzinach nauki, medycyny nowych technologii (itp.). Jednak jedno ciągle pozostaje poza możliwościami ludzkich umiejętności: nikt nie zdołał i nie zdoła skutecznie przeciwstawić się rzeczywistości śmierci. W chwili grzechu pierworodnego zostaliśmy skażeni słabościami i cielesną śmiertelnością. Od wiecznego unicestwienia i potępienia uratował nas Chrystus byśmy mogli z nim żyć wiecznie.

Człowiek owładnięty kulturą ponowoczesną, z jednej strony czuje potęgę swojego umysłu, z drugiej jednak nie razi sobie ze świadomością nieuchronności naturalnych procesów takich jak starzenie, a w konsekwencji koniec ziemskiego bytowania. Śmierć pozostaje zagadką do momentu własnego i to jednorazowego jej doświadczenia.

O ile niegdyś umieranie było zjawiskiem oczywistym, akceptowanym (miało zazwyczaj miejsce w gronie najbliższych, rodziny odchodzącego), tak współcześnie dokładamy co raz więcej starań, by oddalić od siebie myśl o „egzystencjalnym końcu”. Moment naturalnej śmierci ludzkiej spychany jest na margines życia społecznego. Co raz więcej naszych braci i sióstr odchodzi do Pana w samotności, bez pożegnania z najbliższymi.

Drugim, dziejącym się równolegle zjawiskiem jest prezentowanie, za pośrednictwem środków masowego przekazu, drastycznych obrazów m.in. mordów, wypadków z uwydatnieniem scen brutalnych, krwawych. Naszpikowani skrajnymi emocjami: od obojętności po psychiczny wstrząs, już prawie instynktowe szukamy niebywałych zjawisk, z nutą grozy. W ten sposób bardzo łatwo wypaczyć u siebie i innych prawdziwy obraz człowieka na tzw. łożu śmierci, a przede wszystkim przeznaczenia do życia wiecznego. Nie jest to przecież straszna rzeczywistość. Wierzymy w Boże Miłosierdzie, w Niebo, w obcowanie świętych. Kim są święci? Przecież to nie tylko beatyfikowani czy kanonizowani, o których już wiemy. Szczęśliwi w Domu Pana to wszyscy zbawieni! Ich to właśnie uroczystość obchodzimy 1 listopada. Dzień po niej modlitwą i wspomnieniem ogarniamy wszystkich naszych bliskich zmarłych. Czy myśl o nich wiąże się ze sceną z horroru…? Zastanówmy się więc jaki cel przyświeca propagowaniu chociażby Halloween? Czy chrześcijanin czekający i zmierzający ku zbawieniu da się przekonać argumentowi sugerującemu, iż przebranie jego dziecka za zjawę, trupi szkielet czy inne makabryczne postaci jest tylko niewinną zabawą?

Atmosfera pozornego żartu sprzyja oswojeniu ludzkiej duchowości z rzeczywistością okultyzmu. Przecież nikt z nas będąc w pełnej sprawności psychicznej nie chciałby chyba oglądać realnego przelewu krwi, czy rozkładających się szczątków ciała… Jednak, jeśli zostaną zaprezentowane w formie „zabawy” pod hasłem „cukierek albo psikus” zaczynają się wątpliwości… Pamiętajmy jednak, że Szatan nie przychodzi nigdy w swej „pełnej okazałości”, nie kusi niczym brzydkim, odrażającym, a wręcz przeciwnie: grzech ubiera w najróżniejsze kreacje pozornego piękna, przyjemności, fałszywej wolności.

Czy my, chrześcijanie, naprawdę potrzebujemy „święta” o wątpliwym pochodzeniu, wypełnionego ezoterycznymi praktykami? Czy na tyle boimy się śmierci lub jej rzeczywistego obrazu, by z niej żartować lub przenosić się do świata prawie że demonicznego? Przecież o wiele więcej radości może sprawić nam świadomość Wiecznego Szczęścia, które w szczególny sposób będziemy rozważać 1 listopada, w uroczystość Wszystkich Świętych.

Zamiast marnować czas i energię na pogańskie zwyczaje wspomóżmy naszą modlitwą wszystkich tych, którzy jeszcze czekają na pełnię zjednoczenia z Bogiem.

 

 

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2013-10-28)
Prelekcja z pokazem multimedialnym pt.: "Urzeczywistnianie się Kościoła w parafii."

W niedzielę 27.10.2013r. mieliśmy okazję do wysłuchania prelekcji pt. "Urzeczywistnianie się Kościoła w parafii”, dotyczącej danych statystycznych opisujących naszą Archidiecezję w ujęciu socjologicznym. Na spotkanie zaprosił nas parafialny oddział Akcji Katolickiej. Bardzo ciekawemu wykładowi, wygłoszonemu przez ks. dr. Dariusza Wojteckiego, towarzyszyła prezentacja multimedialna. Wizualne przedstawienie statystyk sytuacji Kościoła w Archidiecezji Białostockiej, zapewne wspomogło wyobraźnię słuchaczy w jeszcze głębszym zrozumieniu poruszonych kwestii.

Z badań przeprowadzonych po raz pierwszy w Archidiecezji Białostockiej przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego wyłania się procentowy obraz religijności mieszkańców naszego regionu z uwzględnieniem przekroju demograficznego. Jak zauważyliśmy, deklaracje o wyznawanej wierze nie zawsze idą w parze z praktyką religijną. Nie wszyscy mamy również świadomość możliwości aktywnego udziału w życiu parafii, do której przynależymy. Ciągle jednak nasi duszpasterze cieszą się dość dużym zaufaniem wśród swoich parafian. Co ciekawe, dobrą opinię o sobie samych, kapłani wypracowują częściej poprzez otwarcie na potrzeby wiernych, zdolności w kontaktach interpersonalnych, niż chociażby umiejętności kaznodziejskie. 

Wszystkim, z różnych powodów nieobecnym podczas prelekcji, jak również pragnącym utrwalenia i głębszej analizy prezentowanych zjawisk polecamy publikację książkową, zawierającą szczegółowe opracowanie wyników badań socjologicznych przeprowadzonych w Archidiecezji Białostockiej.

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2013-10-28)
"Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a Ja was pokrzepię." (Mt 11,28)

W sobotę, 26.10.2013 r., w godzinach 15.00-19.00, w naszej parafii odbędzie się Nabożeństwo uwolnienia od obciążeń pokoleniowych.

Jeśli jesteśmy gotowi, tak jak niewidomy Bartymeusz, zawołać: "Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!" (Mk 10,47b), przybywajmy!

Pamiętajmy przy tym, że to Jezus uzdrawia… uzdrawia tych, którzy tego chcą i wierzą.

 

 

 

 

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2013-10-23)
"Wyszedłeś z Wadowic, powitał Cię Rzym Sam Bóg postanowił byś zawsze był z Nim!"

22 października przypada liturgiczne wspomnienie bł. Jana Pawła II, którego kochaliśmy i kochamy... Trzydzieści pięć lat temu, na placu Św. Piotra został zainaugurowany pontyfikat pierwszego w historii Papieża Polaka. Jakże wtedy radował się nasz Naród… Przez te wszystkie lata wsłuchiwaliśmy się w głos Pasterza, który wyszedł z naszej ziemi… Z jakąż teraz radością wyczekujemy kanonizacji Wielkiego Polaka…

Za wstawiennictwem bł. Jana Pawła II dzieją się wielkie cuda. W tym dniu pozwolę sobie na krótkie świadectwo osobistego, małego-wielkiego cudu. Tuż po śmierci jedynego papieża, którego wtedy pamiętałam, w mojej szkole wyłożono księgę pamiątkową. Jako, nieświadoma jeszcze czekających mnie trudności, gimnazjalistka w swoim wpisie prosiłam Jana Pawła II, by był ze mną…, by nie pozwolił mi zmarnować sobie życia…. Nie wiem, w jaki sposób to „wymyśliłam”, czy byłam w pełni świadoma tego co piszę, ale jedno jest pewne: Papież mojego dzieciństwa wziął moją prośbę na poważnie! Wiem teraz, że w trudnym czasie, wraz z moimi patronkami, wstawiał się za mną u Miłosiernego Boga, by ratować moje chrześcijańskie życie.

Chwała Panu za świętość życia Jana Pawła II!

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2013-10-22)
"Idźcie i nauczajcie wszystkie narody" (Mt 28,19)

Od niedzieli 20 października trwamy w Tygodniu Misyjnym. Nie oznacza to oczywiście, że jedynie w tym czasie pamiętamy o powszechnym głoszeniu Słowa Bożego. Dzień Misyjny uświadomił nam wielką potrzebę wychodzenia kolejnych robotników na Żniwo Pana. Prośmy więc dobrego Boga, by coraz większą rzeszę oddanych „pracowników” czynił gotowymi wypraw wymagających nie raz ogromnych poświęceń.

Serce człowieka zakochanego w Jezusie stale się powiększa, by pomieścić w nim kolejnych bliźnich, których kocha. Poznając Boga pragniemy, by inni również Go poznali. Każdy z nas może być misjonarzem. Dla prawdziwie chcących nie istnieją bariery, podobnie jak nie istniały dla św. Tereski od Dzieciątka Jezus.

Możemy wspomóc Dzieła Misyjne ofiarą modlitewną i materialną. Jesteśmy również wezwani do głoszenia Bożej Miłości w środowiskach, a w których funkcjonujemy. Nie bójmy się, bo nie ma miejsca, do którego Jezus nie poszedłby z nami!

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2013-10-22)
"zło dobrem zwyciężaj"

Zdarza się, że my, współcześni chrześcijanie, katolicy obawiamy się „wyjść przed szereg”… Czasem wręcz udajemy, że nie widzimy krzywdy, wykorzystywania drugiego człowieka, naszego brata. Próbujemy maskować dyskryminację nawet nas samych, naszych poglądów, własnej godności. Strach staje się wtedy silniejszy niż wiara w Bożą obietnicę opieki.

W trudnych dla Polski czasach PRL-u żył i posługiwał wyjątkowy kapłan, który bez wątpienia uwierzył w zapewnienie, że jest z nim Bóg. Ksiądz Jerzy Popiełuszko z ogromną charyzmą głosił przede wszystkim Słowo Boże, wzywał do pojednania, a także niezłomnie bronił praw i godności ludzi najbardziej uciemiężonych. Ta postawa doprowadziła go do męczeństwa. Wspominając (w szczególny sposób 19 października) bł. Ks. Jerzego Popiełuszkę, oddając cześć jego relikwiom pamiętajmy o wynikających z wiary powinnościach wobec bliźnich, Kościoła i Ojczyzny. Niech patron dnia dzisiejszego będzie wzorem duchowej, ale także fizycznej siły i wytrwałości.

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2013-10-19)
Wspólna odpowiedzialność za wszechstronną edukację dzieci i młodzieży

Pierwszymi nauczycielami człowieka są jego rodzice lub ewentualnie opiekunowie prawni, a więc ludzie spędzający z nim najwięcej czasu od momentu urodzenia. Wraz z rozwojem dziecka, w jego życiu pojawiają się co raz to nowe, często niespokrewnione, osoby: niania, przedszkolanka, nauczyciele, katecheci, kapłani…

Dzień Edukacji Narodowej, przypadający 14 października, jest momentem, gdy w szczególny sposób pamiętamy o nauczycielach. Nie umniejszajmy jednak roli wszystkich trudzących się wychowaniem młodego pokolenia. W Dniu Nauczyciela dziękujmy Bogu za tych, którym zawdzięczamy wiedzę naukową, ale także mądrość życiową. Pamiętajmy w naszych modlitwach o odpowiedzialnych za kształtowanie postaw dzieci i młodzieży, by wzorem był dla nich zawsze Jezus: największy i najmądrzejszy Nauczyciel.

Oby ziemskim nauczycielom zawsze zależało na rzetelnym przekazaniu wiedzy o Bogu i świecie, bez względu na panującą akurat modę czy poprawności polityczną.

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2013-10-14)
XIII Dzień Papieski

Dzisiejszej niedzieli, 13.10.2013 r., w sposób szczególny możemy włączyć się w dzieło upamiętniające pontyfikat Jana Pawła II. Piękną ku temu okazją jest obchodzony już po raz trzynasty Dzień Papieski.

Kochaliśmy naszego Papieża w latach ziemskiej posługi, kochamy teraz, gdy przebywa już w Wiecznej Radości. Nie zapominajmy jednak o jego nauczaniu, z którego wybrzmiewa miłość ku każdemu człowiekowi.

Szczególną troską nasz Wielki Rodak otaczał potrzebujących. Dużą nadzieję pokładał w ludziach młodych. Dlatego też w roku 2000 powstała Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia. Wspierając zdolną młodzież z niezamożnych rodzin i małych miejscowości dokładamy swoją cegiełkę w budowaniu żywego i jakże cennego, pomnika ku czci Papieża Jana Pawła II, który z pewnością cieszy się patrząc z Góry na otwarte serca swoich rodaków.

 

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2013-10-12)
Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19