Content
Styl strony:
Content
Statystyka odwiedzin:

174588
odwiedzin od 20.03.2013
Content
Liturgia na dziś:
Content
Dziś polecamy WWW:
Radio Maryja
Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20
VII Ogólnopolski Tydzień Biblijny

Żyjemy w miejscu na Ziemi i czasach, gdy pismo i umiejętność czytania jest nieodzownym przymiotem prawidłowego funkcjonowania człowieka w otaczającym go świecie. Wiele różnych książek postawiliśmy na naszych półkach w domowych biblioteczkach. Wiele publikacji przeczytaliśmy. Jakie miejsce, w przytoczonej rzeczywistości znajduję dla Słowa Życia…? Biblia powinna być głównym, a nawet jedynym punktem odniesienia chrześcijańskiego życia. Czy wśród masy podręczników trafiających w nasze dłonie, Pismo Święte jest podstawowym kompendium wiedzy?

Św. Hieronim pisał, że nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa. Czy oby na pewno ja, człowiek Kościoła, gorliwy katolik, znam prawdziwego Chrystusa? Czy poznaję Go codziennie w osobistej medytacji i studiowaniu Słowa Bożego? Wielu naszych parafian robi to systematycznie również wspólnotowo, spotykając się w poniedziałkowe wieczory i tworząc Krąg Biblijny. Specjalistyczne komentarze i pomoc Duszpasterza są ważnym krokiem formacyjnym ku osobistemu spotkaniu z Bogiem w Jego Słowie.

Biblia, przez wieki stawała się inspiracją dla twórców sztuki. Znamienną, w kręgu literatury jest poezja Romana Brandstaetter. Oto, z jakim szacunkiem i wdzięcznością traktował Słowo Boże:

Biblio, ojczyzno moja …

Biblio, ojczyzno moja,
Biblio, moja ziemio polska,
Galilejska
I franciszkańska,
O wy, Księgi mojego dzieciństwa,
Pisane dwujęzyczną mową,
Polską hebrajszczyzną,
Hebrajską polszczyzną,
Dwumową
Świętą
I jedyną.

Gdy ma się ku zachodowi
I z lipy przed moim domem opadają liście,
Siedzę nad Tobą,
Biblio,
I wywołuję z Twoich wersetów
Wszystkich najlepszych,
Którzy są dla mnie niedościgłym wzorem,
Wszystkich najpiękniejszych,
Których podziwiam,
Wszystkich szlachetnych,
Którym nie umiem dorównać,
Biblio,
Mówiąca do mnie głosem napomnienia
I głosem nagany,
I głosem gniewu,
I głosem kary,
I głosem potępienia,
I głosem przestrogi,
I głosem sumienia,
Biblio,
Sprawująca nade mną
Sąd.

Gdy ma się ku zachodowi,
A z lipy przed moim domem opadają liście,
Patrzysz na mnie
Oczami Ojca i Syna, i Ducha Świętego,
Oczami moich praojców,
Oczami mojego dziadka,
Oczami mojej żony,
Oczami moich umiłowanych poetów,
Oczami Jana z Czarnolasu, Skargi i Anhellego.

 

Wołasz do mnie z głębokości
Psalmem krematoriów,
Płaczem nad ruinami walczącej Warszawy,
Lamentem nad zwłokami spalonego getta,
Pamięcią Oświęcimia,
Treblinki,
Majdanka,
Jeremiaszowym jękiem
Moich w dwójnasób umęczonych
Dziejów.

 

Wszystko jest w Tobie,
Cokolwiek przeżyłem.
Wszystko jest w Tobie,
Cokolwiek kochałem.

Wszystko.

Cały żywot własny
Człowieka,
Żyjącego w nawiedzonym przez szatana
Wieku.

 

Zaplątany w jego sprzecznościach,
W szaleństwach
I w kłamstwach,
Jak Absalom w gałęziach wisielczego dębu,
Na Tobie uczyłem się żyć.
Na Tobie uczyłem się czytać,
Na Tobie uczyłem się pisać,
Na Tobie uczyłem się myśleć,
Na Tobie uczyłem się prawdy,
Na Tobie uczyłem się prosić o odpuszczenie grzechów,
Na Tobie uczyłem się kochać,
Na Tobie uczyłem się mądrości,
Na Tobie uczyłem się przebaczenia,
Na Tobie uczyłem się pokory,
Na Tobie uczyłem się modlić.

 

Jeżeli jednak nie nauczyłem się żyć,
Jeżeli nie nauczyłem się czytać,
Jeżeli nie nauczyłem się pisać,
Jeżeli nie nauczyłem się myśleć,
Jeżeli nie nauczyłem się prawdy,
Jeżeli nie nauczyłem się prosić o odpuszczenie grzechów,
Jeżeli nie nauczyłem się kochać,
Jeżeli nie nauczyłem się mądrości,
Jeżeli nie nauczyłem się przebaczać,
Jeżeli nie nauczyłem się pokory,
Jeżeli nie nauczyłem się modlić,
Moja wina,
Moja wina,
Moja bardzo wielka wina.

 

Już ma się ku zachodowi,
Z lipy przed moim domem opadają liście.
Ludzie z mojego życia bezpowrotnie odchodzą,
Grobów jest więcej niż żywych przyjaciół,
Nawet spłowiał atrament na matczynych listach,
Pisanych do mnie nocą z dzielnicy pogromu.

A ja siedzę nad Tobą,
Biblio,
I uczę się śmierci.

Może tego jednego w końcu się nauczę.

 

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2015-04-19)
Jezu ufamy Tobie!

II Niedziela Wielkanocna kieruje nasze rozważania ku Miłosierdziu Bożemu. Często pochłonięci wszelkimi pożytecznymi praktykami duchowymi, tak bardzo skupiamy się na realizacji własnej pobożności, że czynimy siebie samych niemal realizatorami własnego zbawienia. Jesteśmy wtedy narażeni na zapomnienie o jedynym Zbawicielu. Tylko Miłosierdzie Boże może nas usprawiedliwić. Szczerze modlić się możemy dzięki łaskom Ducha Świętego, których Pan nam udziela. Pobożne czyny stanowią, jak ufamy, wyraz naszej miłości i wdzięczności względem Boga, ale same z siebie nie mogą nic uczynić.

Niedzielą Miłosierdzia rozpoczęliśmy tydzień miłosierdzia. Niech będzie to czas serdecznie wznowionej modlitwy szczególnie koronką do Miłosierdzia Bożego, w drodze wypełnionej miłością miłosierną dla bliźnich.

Święto Miłosierdzia Bożego zostało ogłoszone, przez Papieża Jan Paweł II, 30 kwietnia 2000r., w dniu kanonizacji Siostry Faustyny. Warto więc na nowo wczytywać się w pragnienia Jezusa, które spisała w „Dzienniczku” św. Siostra Faustyna: Pragnę, aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła  miłosierdzia  Mojego. Która dusza  przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski (Dz. 699)

Nie sposób dzisiaj nie wspomnieć również o wielkim darze, który otrzymał Kościół podczas pierwszych nieszporów II Niedzieli Wielkanocnej, Miłosierdzia Bożego. Papież przekazał bullę „Misericordiae vultus”, ogłaszającą Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia, który zainaugurowany zostanie przez Ojca Świętego, otwarciem „Drzwi Miłosierdzia” w Bazylice Watykańskiej 8 grudnia, zakończy natomiast ich zamknięciem 20 listopada.

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2015-04-12)
Czcigodni, Kochani nasi Kapłani!

Pan Jezus zostawił nam tutaj, na ziemi, największy skarb: Siebie Samego ukrytego w Eucharystii. Ustanawiając ten życiodajny sakrament powołał Was Księża, do bycia jego szafarzami. Wspominając dzisiaj wydarzenia Ostatniej Wieczerzy pragniemy dziękować Bogu przede wszystkim za Jego łaskawość wobec nas. Spośród Swych dzieci Pan wybiera tych, których przeznacza do specjalnej służby. Towarzysząc Zbawicielowi w ostatnich Jego ziemskich dniach chcemy zwrócić nasze wdzięczne serca również ku Pasterzom tej parafialnej trzódki. Dziękujemy przede wszystkim za wasze „Tak” wypowiedziane w odpowiedzi na głos powołania. Oddając własne życie na rzecz pracy na niwie Pańskiej staliście się dla nas, tutejszych Parafian rodziną! Te proste słowa nie są w stanie wyrazić nawet częściowej naszej wdzięczności za dobro, którego przez Waszą posługę doświadczamy. Dziękujemy za każdą chwilę w konfesjonale, każde pocieszające słowo, za braterskie wsparcie i ojcowskie poczucie bezpieczeństwa, a niekiedy upomnienie dyktowane miłością ku nam. Wasze dłonie niosą nam: chorym i parafianom w pełni sił, co dzień Chrystusa. Dzięki otwartości naszych wspaniałych Księży każdy, kto tylko pragnie, znajduje swoje miejsce w tej wyjątkowej wspólnocie. To Wasze zaangażowanie pomaga nam w codziennej formacji na chwałę Pana! Choć tak często nie doceniamy Waszego poświęcenia, dzisiaj uświadamiamy sobie ileż to razy nie szczędzicie własnych sił, byśmy my byli silniejsi! Jesteście dla nas darem od Boga. My również pragniemy wspierać naszych Księży, dlatego ofiarowujemy Wam bukiet skomponowany z naszych modlitw byście nie przestawali być Kapłanami na wzór serca Chrystusowego!

Szczęść Boże!

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2015-04-01)
„Oto Król twój przychodzi, siedząc na oślęciu.” J 12, 15

Hosanna! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie. Błogosławione królestwo ojca naszego Dawida, które przychodzi. Hosanna na wysokościach!  Mk 11, 9-10

Tę niedzielę rozpoczęliśmy od przyozdobienia zielonych gałązek. Z pięknymi palmami w dłoni i pieśnią ‘Hosanna’ na ustach ruszyliśmy w procesji. To nie pierwszy manifest naszego entuzjastycznego wyznania wiary. Nieraz w chwilach radości wołamy krocząc za Jezusem: „Witaj Królu”. Czasem też upodabniamy się to osiołka wiozącego na swym grzbiecie Pana myśląc, że to przed nami ścielą te palmy… Jednak każda droga w którymś momencie zaprowadzi pod krzyż. Czy Bóg chce człowieka zasmucić…? Raczej oczyścić, zmienić perspektywę patrzenia z przeznaczonej zwierzęciu pociągowemu na miejsce u bogu Przyjaciela.

Przed nami istotny tydzień. Rozważaniem Męki Pańskiej już rozpoczęliśmy najważniejsze Święta chrześcijańskie. Jezus pragnie nas teraz oczyszczać, wyzwalać do klarowności intencji naszej wiary. Zajęci doczesnością nie zapomnijmy o prawdziwej uczcie, którą Bóg już przygotowuje. Wśród wszystkich niezrealizowanych jeszcze przedświątecznych planów, warto znaleźć czas i miejsce dla Tego, przez Którego to wszystko… nawet kosztem jednej potrawy, ciasta czy nieumytego okna. Nasze troski z pewnością nie przeszkodzą Jezusowi w dotarciu do nas, jeśli tylko Go zaprosimy.

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2015-03-29)
Uroczystość Zwiastowania Pańskiego

Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami, i widzieliśmy jego chwałę. J 1, 14

Gdy Maryja dowiedziała się, że pod jej sercem zamieszka Zbawiciel zajaśniała nam, ludziom nadzieja. Dzięki pokorze mógł wydarzyć się największy z cudów. Paradoksalnie, w uniżeniu i ciszy zrodził się rozgłos, któremu dzisiaj na imię: chrześcijaństwo. Jest to więc wskazówka i dla nas, spadkobierców początków Radosnej Nowiny.

Na krańcu trudnego, ziemskiego losu Maryję spotkała Chwała Nieba. Naszą Królową nazywamy tę, która w bojaźni wypowiadała słowa Jakże się to stanie?, która zatroskana zastanawiała się: „Jak to będzie?”, nie tylko tego dnia, ale każdego razu, gdy patrzyła na dorastającego Jezusa. Tylko bezgraniczne zaufanie i poddanie woli Bożej pozwoliło przeżywać bolesne tajemnice życia w pokoju serca.

Maryja wypowiadając Bogu: „tak” rezygnuje z siebie: własnych planów, aspiracji. Potrzeba było prostej dziewczyny, by w cieniu jej pokory wzrastał bezpiecznie Boży Syn.

Bóg, na krętych drogach mozolnego kroczenia za Nim, za wzór postawił nam Maryję. Uczynił Ją Matką Jezusa, a ponadto naszą Matką. Zapewne dzisiejsze rozmyślania nad postawą Maryi odwraca niejedno serce od złudnie pociągającego manifestu świata i zwraca ku prawdziwemu powołaniu do szczęścia, które potrzebuje przestrzeni ciszy, pokory, niejednokrotnie umniejszenia siebie dla wzrostu dzieł Bożych.

Dzisiaj, w tej samej ciszy… w pokorze… ktoś na nas czeka… Wiele bezbronnych, maleńkich istot, w łonie matek jak niegdyś Jezus, zdanych na łaskę innych, bezgłośnie… pokornie prosi: Pomóż mi się narodzić… Nie musisz bezradnie wzruszać ramionami. Bronią zawsze jest modlitwa! Dla świadomych powagi sprawy, ale i możliwości realnego działania, to doskonały moment, by powiedzieć ‘tak’ razem z Maryją i włączyć się w Dzieło Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego.

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2015-03-25)
Nadeszła godzina, aby został uwielbiony Syn Człowieczy. J 12, 23

Teraz dusza moja doznała lęku i cóż mam powiedzieć? Ojcze, wybaw Mnie od tej godziny. Nie, właśnie dlatego przyszedłem na tę godzinę.  J 12, 27

Przyzwyczajeni, że zawsze, już od progu naszej świątyni, jakby witając, ze średniowiecznej ikony patrzy na nas Jezus, dzisiaj, w V Niedzielę Wielkiego Postu było nieco inaczej. Krzyże i obrazy w kościele zostały przysłonięte. Ten fioletowy kolor to znak. Bóg pozwolił nam doczekać również i w tym roku, kulminacyjnego etapu okresu Męki Pańskiej. Dla jednych będzie to dopełnienie Wielkiego Postu, dla innych ostatnia szansa, by włączyć się w Pasyjne przeżycia Kościoła.

Bez względu na to, gdzie teraz znajduje się Twoje serce, Jezus pragnie w tym momencie Twojej obecności! W dzisiejszej Ewangelii usłyszałeś, że dusza Chrystusa doznała lęku… Inny przekład Nowego Testamentu ujmuje to w słownym sformułowaniu, że Jezus był głęboko wstrząśnięty (por. J 12, 27 wyd, Edycja św. Pawła 2011). Mimo to nie cofnął się przed heroicznym wyznaniem miłości właśnie Tobie! Pomyśl, że w ogromnym strachu możesz Jezusowi towarzyszyć jedynie Ty! Nie kto inny będzie dla Niego najskuteczniejszym pocieszeniem, ale Ty! Tylko Twoja obecność doda Mu otuchy! Tylko Ty jesteś w stanie ulżyć Zbawicielowi, bo On boi się teraz dla Ciebie! Ze względu na Ciebie nie ucieka! Czy możesz cofnąć się przed tym zaproszeniem?

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2015-03-22)
Kleryk Marcin akolitą.

W niedzielę, 22.02.2015r., dobrze nam znany, pochodzący z parafii bł. Bolesławy Lament, alumn Marcin Sztrom, wraz z jedenastoma współbraćmi przyjął, w Katedrze Białostockiej, posługę akolitatu, co po grecku, od ‘akoluthos’ oznacza towarzyszący, posługujący, uczeń.

Jest to radosna wiadomość dla nas, jako parafian, znajomych, przyjaciół rodziny… Odtąd kleryk Marcin jest nadzwyczajnym szafarzem Komunii Świętej. W praktyce oznacza to, że może pomagać w udzielaniu Komunii Świętej wiernym, zanosić Pana Jezusa chorym, a w przypadku braku kapłana lub diakona, umierającej osobie w formie Wiatyku; dokonywać puryfikacji (oczyszczenia) naczyń liturgicznych: pateny, kielicha, puszki. Jest również upoważniony do wystawienia i repozycji Najświętszego Sakramentu, poza błogosławieniem i przewodniczeniem adoracji.

Jako Wspólnota Parafialna, naszemu Bratu, alumnowi Marcinowi, życzymy, by w kolejnych etapach formacji seminaryjnej ciągle wzrastała jego miłość do Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie. W tej intencji ofiarowujemy również nasze modlitwy.

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2015-02-23)
Zaproszenie do wspólnego śpiewania na chwałę Bogu

W naszej parafii powstała nowa  inicjatywa, aby przygotować śpiewy na zbliżające się Triduum Paschalne. Zapraszamy do włączenia się tych wszystkich, którzy chcieliby służyć pięknym śpiewem w naszej świątyni. Zachęcamy przede wszystkim osoby dorosłe, które będą miały okazję do chwalenia Pana Boga śpiewem, może nawet na 4 głosy. Pamiętajmy przy tym, o pięknym powiedzeniu: "że kto śpiewa, ten dwa razy się modli. Pierwsze spotkanie tej nowej grupy odbędzie się w najbliższą niedzielę 22 II 2015, po Mszy św. o godz. 10.00. 

Dodał(a): ks. Jacek Tomkiel (2015-02-18)
„Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!” Mk 1, 15

Od Środy Popielcowej, w tym roku przypadającej dnia 18.02.2015r., rozpoczynamy kolejny okres roku liturgicznego: Wielki Post. Przez ponad czterdzieści dni będziemy przygotowywali nasze ciała, dusze i wszelkie sfery naszego życia, do Świąt Paschalnych – największej chrześcijańskiej uroczystości. Nie chodzi wcale, jak mogłoby się wydawać, o utrzymanie przez te wszystkie dni, symbolicznego popiołu na głowach. Oczywiście dobrze wiemy, „w czym rzecz” i nie zabraknie wśród nas odmawiających sobie przyjemności, a nawet czasem zaspokojenia głodu. Warto się przy tym zastanowić czy mój post posłuży komuś potrzebującemu? Czy jestem w stanie zaoszczędzone „drobne” przekazać na cel, który dzięki wspólnym siłom wielu przyczyni się do świątecznej radości najuboższych?

Zauważmy, iż Jezus by pościć wychodził na pustynię. Gdzie jest moja pustynia i czy wychodzę na nią bez ociągania, gdy Pan chce tam ze mną rozmawiać? W dzisiejszych czasach głos Boga zagłuszany jest na wszelkie sposoby: media, prasa, Internet. Pamiętajmy, że w ciągu tych czterdziestu dni zaproszeni jesteśmy do szczególnego i jeszcze głębszego gromadzenia prawdziwych i dla nas najkorzystniejszych informacji zawartych w aktualnym i niezmiennym od wieków źródle, jakim jest Słowo Boże.

Warto ten czas odnowy więzi z Jezusem wzbogacić w nabożeństwa Pasyjne. Nasza parafia stwarza ku temu doskonałe warunki. Codziennie, pół godziny przed rozpoczęciem Eucharystii będziemy gromadzić się we wspólnotowej modlitwie. W poniedziałki rozważane będą tajemnice części bolesnej różańca świętego. Melodia i słowa „Gorzkich żali” rozbrzmiewać będą we wtorki, czwartki i soboty, zaś w środy, piątki i niedziele będziemy podążać za Jezusem dźwigającym krzyż i znaczącym nam prawdziwą drogę ku Niemu.

Dodał(a): Anna Artysiewicz (2015-02-17)
Odezwa Księdza Rektora w sprawie zbiórki na Seminarium Duchowne w naszej parafii - w dn. 15 II 2015

Poprzez konsekrację życia do konsekracji świata

Każdy z nas jest powołany przez Boga. Żyjemy, poruszamy się i jesteśmy wyłącznie dlatego, że Bóg w swojej opatrzności tego pragnie. Nie chodzi zatem o klasyczny podział do którego się przyzwyczailiśmy: kapłaństwo, zakon, małżeństwo. Jesteśmy powołani do życia i do miłości którą realizujemy w różny sposób. Św. Paweł pisał w Liście do Koryntian: „gdybym mówił językami ludzi i aniołów a miłości bym nie miał (...) byłbym niczym” (1Kor 13, 1-2). Cokolwiek robię w życiu, kimkolwiek jestem, jakikolwiek zawód wykonuję jestem powołany do życia w miłości. Służba ludziom, uczciwość, solidność, wrażliwość, uprzejmość, poświęcenie – niech będą cechami charakteryzującymi nasze zaangażowanie w codzienną posługę miłości. Powołania nie da się ograniczyć do pewnych godzin w ciągu dnia i nie kończy się ono wraz z zakończoną zawodowo pracą. Wracamy, po pracy do domu i też jesteśmy powołani, także tam. Nawet jeśli ktoś jest sam - jest powołany! Bogu bardzo zależy na nas, Bóg bardzo nas potrzebuje. Bóg umacnia każdego z nas abyśmy realizowali miłość gdziekolwiek nas postawi i cokolwiek nam powierzy.

Zasadnicza dzisiaj troska o świat i człowieka winna być ukierunkowana na dbałość o konsekrację życia. Nasze czasy wymagają konsekracji, która byłaby w bliskim kontakcie z ludźmi. Celem jest dzielenie z ludźmi  niedostatków, trudności życiowych i walka o lepsze jutro, świadczenie z bliska o ewangelicznej miłości i całkowitym przylgnięciu do Jezusa. Dokonuje się to najpierw  poprzez serdeczne zainteresowanie się człowiekiem, który jest właśnie obok nas.

W roku życia konsekrowanego warto zabiegać o taki sposób funkcjonowania, który niech będzie szczególnie czytelną formą świadczenia o istnieniu Boga i o Jego miłości do człowieka w świecie. Wszystkie charyzmaty i nasze formy aktywności mogą stać się sposobem ukazywania wielkich dzieł, jakich Bóg dokonuje w ułomnej przecież, gdyż zranionej skutkami grzechu pierworodnego, ludzkiej naturze. Pan Bóg zabiega o nas abyśmy stawali się świadkami Jego obecności. W naszych czasach, zdominowanych przez zsekularyzowane trendy, kulturę konsumpcji i użycia, filozofię doraźnych przyjemności, relatywizm aksjologiczny, wielu ludzi - zwłaszcza młodych - podważa sens powołania. Ludzie pytają, czy warto utrzymywać taki tok myślenia i wybierać taki sposób życia, który czyni człowieka wolnym do realizacji wartości chrześcijańskich, niejednokrotnie przez laicki sposób myślenia wyśmiewanych? Czy powołanie do życia w jedności z Bogiem nie jest jakością czasów przeszłych lub charakterystyką osób zbyt pobożnych? „Takie pytania słyszymy coraz częściej, ponieważ są one przejawem utylitarystycznej i technokratycznej kultury, która skłonna jest oceniać wartość rzeczy, a nawet ludzi, według kryterium ich bezpośredniej przydatności” – pisał święty Jan Paweł II w adhortacji do osób konsekrowanych (Jan Paweł II, Vita Consecrata, 104).

Odpowiedź jest jedna: logika powołania wynika zawsze z Bożej logiki daru, czyli z bezinteresownej miłości. Jeżeli człowiek będzie wewnętrznie przekonany do przeżywania odpowiedzialności za swoje czyny zawsze będzie zabiegał o wierną służbę Bogu i ludziom a w konsekwencji będzie przyczyniał się do konsekracji życia i świata.

Szczególną pomoc w rozumieniu istoty powołania można uzyskać w Seminarium Duchownym. Archidiecezjalne Wyższe Seminarium Duchowne już od siedemdziesięciu lat istniejące w Białymstoku ukierunkowuje młodych ludzi na rozeznawanie powołania i weryfikację jego prawdziwości. Studia trwają sześć lat. Wierna i radosna odpowiedź młodych na dar powołania wymaga zaangażowania z ich strony w formację ludzką, duchową, intelektualną i duszpasterską. Wymaga także dyscypliny, mądrości i nieustannej czujności, by rozwijać coraz bardziej serdeczną przyjaźń z Bogiem. Wymaga zdeterminowanego dążenia do świętości i stanowczego, bezkompromisowego służenia Bogu i ludziom. Z powodu tak wysokiej miary daru powołania konieczna jest szczególnie uważna weryfikacja autentyczności powołania danej osoby, a także solidna weryfikacja motywów towarzyszących osiąganiu przez nią stopnia dojrzałości w powołaniu. Człowiek powołany nie jest postawiony „wyżej”, ponad innych ludzi i doskonałość do której dąży w powołaniu nie upoważnia go do zajęcia jakiegoś „lepszego” miejsca w społeczeństwie. Człowiek powołany winien stawać się czytelnym znakiem wiary, miłości, nadziei ukierunkowanej na radość ewangelicznego życia jakie Bóg przygotował wszystkim, którzy Go miłują.

Tak wysokie normy i wymagania sprawiają, że młodzi ludzie coraz częściej w trakcie trwania studiów wycofują się i odchodzą do realizacji powołania w świecie. I chociaż wszyscy wierni są zaproszeni do naśladowania Chrystusa a każde powołanie w Kościele jest w służbie świętości, to jednak niektóre – takie jak powołanie do kapłaństwa czy życia konsekrowanego - są szczególnym powołaniem w tym względzie, gdyż przedstawiają uprzywilejowane drogi ku pełni życia duchowego w Bogu.
(Jan Paweł II, Orędzie na Tydzień Powołań 2002).

Potrzeba zatem szczególnej troski w modlitwie o każde powołanie. Jak co roku, także i w tym, w najbliższą niedzielę, przyjadą do parafii przedstawiciele Seminarium Duchownego: profesorowie i alumni, aby prosić o ofiary na potrzeby seminarium. Przyjmijcie ich z serdecznością i życzliwością a świadomi wartości powołania potraktujcie spotkanie z nimi jako okazję do modlitwy. Niech będzie to czas modlitwy o nowe, święte powołania do służby Bogu i ludziom we wspólnocie Kościoła. Polecając waszym modlitwom potrzeby naszego Seminarium, dziękuję za ofiarną pomoc i za duchowe wsparcie. Ufam, iż troska ta pozostanie w Was dalej. W tej nadziei łączę się w modlitwie ze wszystkimi, trwając w jedności przed Bogiem.

ks. dr hab. Andrzej Proniewski

Rektor Archidiecezjalnego Wyższego Seminarium Duchownego w Białymstoku

Dodał(a): ks. Jacek Tomkiel (2015-02-09)
Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20